W dniach 30.05 –03.06.2022 r. odbyła się wycieczka uczniów z kl. II d i III a pod troskliwą i czujną opieką p. Iwony Magdziarz i p. Tomasza Biernata oraz p. Jolanty Filody, p. Ewy Łyczykowskiej. Wyjazd rozpoczęliśmy zbiórką o godz. 5.45 przed naszym liceum. Droga upłynęła nam w przyjemnej atmosferze. Późnym popołudniem dotarliśmy do Żywca, gdzie zameldowaliśmy się w schronisku młodzieżowym.

O godz. 19 czekała na nas obiadokolacja, a później spotkaliśmy się z przewodnikiem, który oprowadził nas po Żywcu. Zwiedziliśmy m.in park zamkowy, mini zoo czy pałac Habsburgów, a następnie udaliśmy się na rynek w Żywcu. Podzieleni na mniejsze grupy wchodziliśmy na wieżę widokową, podziwiając żywiecki krajobraz, również o zachodzie słońca. Pełni zachwytu wróciliśmy do schroniska, nie mogąc doczekać się następnego dnia.
Wszyscy wstaliśmy o godz. 6, aby zdążyć na śniadanie. Udaliśmy się do pokojów i spakowaliśmy na wyjazd. Po długiej podróży dotarliśmy do Krakowa. Wraz z przewodnikiem zwiedzaliśmy Kazimierz - niegdyś miasto żydowskie, które wywarło na nas pozytywne wyrażenie. Następnie udaliśmy się na Wawel. Największe wrażenie zrobił na nas Kościół Mariacki, w nim podziwialiśmy przepiękny ołtarz autorstwa Wita Stwosza oraz piękne zdobienia i witraże w kościele. Udało nam się posłuchać hejnału mariackiego oraz być świadkami małego “przedstawienia” na dziedzińcu Collegium Maius. Był to ostatni punkt naszej wycieczki z przewodnikiem, w mniejszych grupach udaliśmy się na spacer po Krakowie, kupiliśmy pamiątki i w wyznaczonym czasie spotkaliśmy się wszyscy razem. Przez cały dzień towarzyszyła nam słoneczna pogoda i z uśmiechem na twarzy wróciliśmy do schroniska.
Trzeciego dnia wstaliśmy wcześnie rano, aby zmierzyć się z kolejnym, tym razem większym wyzwaniem. Mianowicie tego dnia udaliśmy się na Babią Górę znaną również jako Diablak. Pogoda tego dnia nie zachęcała do wyjścia z naszego schroniska i gdy każdy był przekonany, że plan zdobycia góry nie wypali, na niebie ukazało się słońce, które towarzyszyło nam przez całą wyprawę. Na Babią Górę wybraliśmy się z beskidzkim przewodnikiem panem Grzegorzem Szcepaniakiem, którego poznaliśmy już w pierwszy dzień naszej wycieczki. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od Przełęczy Krowiarki. Dalej szliśmy przez Sokolicę, Kępę i Gówniaka, aż wreszcie dotarliśmy do naszego celu -najwyższego szczytu Beskidu Żywieckiego. Podczas podróży podziwialiśmy malownicze i zapierające dech w piersiach widoki, robiliśmy pamiątkowe fotografie, z zainteresowaniem słuchaliśmy również naszego Pana przewodnika. Z każdym pokonanym metrem czuliśmy satysfakcję i dumę. Ta podróż była dla nas w pewnym rodzaju sprawdzianem, ponieważ szlak pozwolił nam przetestować naszą wytrzymałość. Wejście na Babią Górę było bez zwątpienia dla każdego z nas solidnym treningiem. Trzeba przyznać, że szlak nie należał do najłatwiejszych, a mimo to wszyscy spisali się na medal. Bogatsi w nowe doświadczenia, wiedzę i zachwyceni górskimi krajobrazami, wróciliśmy do naszego schroniska. Tam zjedliśmy kolację i udaliśmy się do swoich łóżek, by po ciężkim dniu być gotowym na dalsze atrakcje.
Na czwarty dzień mieliśmy zaplanowaną wizytę w parku rozrywki. Ten najnowocześniejszy rodzinny Park Rozrywki w Polsce, znajduje się w miejscowości Zator. Park podzielony jest na trzy strefy: dziecięcą, familijną oraz ekstremalną. Energylandia to potężny kompleks, który posiada ponad 30 nowoczesnych urządzeń i atrakcji. Jest to idealne miejsce, w którym można się przenieść do świata baśni i fantazji, magicznych przeżyć i niezwykłych doznań. Wyjazd został dokładnie zaplanowany i obfitował w liczne atrakcje np.: zjeżdżalnie, karuzele, kolejki, spływy łódkami rwącą rzeką. Moc niezapomnianych atrakcji dostarczył Roller Coaster Mayan, Zadra a także największa kolejka w Europie czyli Hyperion. Energylandia to wyjątkowe miejsce, tam każdy znajdzie coś dla siebie, zapewni sobie dawkę adrenaliny i bardzo miło spędzi czas. Wyprawa była na pewno niezapomnianym przeżyciem, wprowadziła wszystkich we wspaniały nastrój i klimat dobrej zabawy. Po tym emocjonującym dniu udaliśmy się do schroniska. Każdy był bardzo zmęczony, jednak podekscytowanie nas nie opuszczało.

Ostatniego dnia znowu wstaliśmy wcześnie rano i po śniadaniu wyruszyliśmy w drogę do domu. Końcowy etap stanowiła wizyta we Wrocławiu. Czas w tym mieście wykorzystaliśmy na różne sposoby. Wrocław to piękne miasto, a największą atrakcją dla nas wszystkich był spacer w poszukiwaniu krasnali wrocławskich. Następnie udaliśmy się w dalszą drogę. Dzięki niezapomnianym wspomnieniom, a także Panu kierowcy, który rozweselił atmosferę, wszyscy byli w znakomitych humorach, ale zmęczenie nadal dawało o sobie znać. Gdy dojechaliśmy pod naszą szkołę, niestety nadszedł czas na pożegnanie. Trafnym podsumowaniem naszej przygody będą słowa Horacego “Carpe diem” i powiedzenie, że podróże kształcą. Warto było!

Uczennice klasy 3a

Po dwóch latach pandemicznej przerwy, z radością wszyscy skorzystali z okazji wyjazdu na wycieczkę. Dziękujemy Panu Bogu za pogodę, Panu Radomirowi Pertkowi za projekt wycieczki i zaangażowanie w jej organizację, Panu Tomaszowi Biernatowi za dopięcie wszystkich kwestii organizacyjnych, Pani Jolancie Filodzie i Pani Ewie Łyczykowskiej za opiekę. Wszystkim uczestnikom za wyjątkową atmosferę

Iwona Magdziarz